Dziennik budowy

Rachunek powierniczy — gdzie naprawdę leżą Wasze pieniądze

· 3 min czytania

Wpłacacie ponad milion złotych za dom, którego jeszcze nie ma. Logiczne pytanie: gdzie te pieniądze są między przelewem a kluczami? Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje — i napisana w ustawie.

Czym właściwie jest rachunek powierniczy

Rachunek powierniczy to wydzielone konto bankowe, otwarte specjalnie dla jednej inwestycji. Nie jest to konto firmowe dewelopera. To rachunek, którego pilnuje bank — i z którego my, jako deweloper, nie możemy sobie po prostu pobrać Waszych wpłat. Każda złotówka, którą wpłacacie na Srebrny Spot w Gdańsku Matarni, ląduje właśnie tutaj.

Najpierw etap, potem transza

Kluczowy jest mechanizm zwalniania środków. Bank nie przekazuje nam pieniędzy z góry. Robi to transzami — dopiero po tym, jak skończymy i udokumentujemy kolejny etap budowy. Ławy, stan surowy, dach, instalacje. Etap odebrany przez bank — bank zwalnia transzę. Etapu nie ma — pieniądze leżą nietknięte.

To odwraca ryzyko. W modelu bez rachunku powierniczego płacicie naprzód i wierzycie na słowo. Tutaj kolejność jest inna: najpierw powstaje konkretny fragment Waszego domu, potem deweloper widzi pieniądze. Postęp budowy i przepływ środków są spięte ze sobą harmonogramem — tym samym, który dostajecie przy umowie deweloperskiej u notariusza.

To ustawa, nie dobra wola

Podstawą jest ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego i domu jednorodzinnego — w skrócie ustawa deweloperska. To ona nakazuje prowadzenie rachunku powierniczego i to ona, a nie nasza dobra wola, jest tu zabezpieczeniem. Dlatego mówimy o tym spokojnie: nie sprzedajemy Wam ochrony, tylko pokazujemy mechanizm, który i tak Was obejmuje.

Od 2022 roku działa też druga warstwa ochrony — Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Każdy deweloper odprowadza do niego składkę od wpłat nabywców; gdyby inwestycja upadła, Fundusz zwraca kupującym środki. Rachunek powierniczy pilnuje codzienności, DFG — czarnego scenariusza.

  • Wydzielone konto — Wasze wpłaty są oddzielone od pieniędzy firmy.
  • Bank pilnuje wypłat — środki idą do nas etapami, po odbiorze prac.
  • Harmonogram — płatności powiązane z postępem budowy, czarno na białym w umowie.
  • Umowa u notariusza — deweloperska w formie aktu, na końcu akt przenoszący własność.

Najpierw powstaje etap, potem bank uwalnia transzę — nigdy odwrotnie. Ta kolejność chroni obie strony.

Zasada rachunku powierniczego

Dlaczego wtrącamy cytat o termosie w tekst o pieniądzach? Bo to ta sama logika. Płyta zamiast ław i rachunek powierniczy zamiast „zaufania na słowo” to dwie strony jednej decyzji: konkret tam, gdzie inni machają ręką. Wolimy, żebyście rozumieli, za co płacicie i kiedy — niż żebyście musieli się domyślać.

Jeśli chcecie zobaczyć to na własne oczy: numer rachunku i jego rodzaj są w prospekcie informacyjnym, a sam plac budowy oglądacie w każdy roboczy dzień — oprowadza Bartosz albo Sebastian, nie handlowiec. Pytajcie wprost. Na pytania o pieniądze odpowiadamy liczbami, nie obietnicami.