Dziennik budowy
Gruszki do gruszek — jak porównać oferty domów i się nie naciąć
· 3 min czytania
Dwie oferty obok siebie. Jedna: dom za 1 520 000 zł. Druga: 1 700 000 zł. Wybór wygląda na oczywisty — aż ktoś usiądzie, policzy do końca i okazuje się, że ten tańszy wychodzi drożej. Bo cena na banerze to nie cena, którą zapłacicie. To dopiero punkt startu.
Dlaczego porównania się rozjeżdżają
Większość porównań rozjeżdża się na jednym: porównuje się rzeczy nieporównywalne. Cenę za metr liczoną raz tak, raz inaczej. Stan deweloperski jednego dewelopera ze stanem „pod klucz” drugiego. Działkę 506 m² z działką 800 m². To trochę jak porównywać gruszki do gruszek, tyle że jedna jest obrana, a druga w skrzynce. Poniżej sześć rzeczy, które wyrównują stawkę — żeby liczby mówiły to samo.
Sześć rzeczy, które trzeba sprawdzić
Cena za metr — liczona uczciwie
Zawsze po powierzchni użytkowej, nie po „powierzchni całkowitej” z garażem, tarasem i ścianami. Dom 157,9 m² w Gdańsku Matarni za 1,52 mln to ok. 9 600 zł/m². Jeśli ktoś dzieli cenę przez 180 m² „z dodatkami”, dostaje ładniejszą liczbę i mniej domu.
Co jest w cenie
Pompa ciepła? Fotowoltaika? Brama garażowa z napędem? Ogrodzenie, podjazd, przyłącza? U jednych to standard, u drugich kosztorys na osobnej kartce. Tu cena za 1,5 mln potrafi urosnąć o 150 tys. zł, zanim wprowadzicie meble.
Standard wykończenia — w liczbach
Grubość izolacji, współczynnik U ściany i okien, rodzaj fundamentu. Płyta fundamentowa to inny budynek niż ławy. 20 cm styropianu to inny rachunek za ogrzewanie niż 12 cm. Przymiotniki w folderze nie grzeją.
Działka
Metraż, kształt, ekspozycja ogrodu. 506 czy 668 m²? Ogród od północy czy od południa? Sąsiad dziesięć metrów dalej czy ściana w ścianę? To samo „dom z ogrodem” znaczy dwie różne rzeczy.
Księga wieczysta
Czy działka ma wydzieloną, osobną księgę — pełną własność, nie udział w wielkiej działce wspólnej. Sprawdza się to za darmo, online, w kilka minut. Warto, zanim podpiszecie cokolwiek.
Termin i jego ochrona
Kiedy odbiór — i czy wpłaty idą na rachunek powierniczy, z którego bank uwalnia pieniądze deweloperowi dopiero po kolejnych etapach budowy. Tańszy dom z terminem „kiedyś” i bez powiernika bywa droższy o spokój.
Dopiero gdy obie oferty mają wypełnione te same sześć rubryk, porównanie jest uczciwe. I dopiero wtedy widać, że dom za 1,52 mln z pompą ciepła, fotowoltaiką i bramą w cenie potrafi być tańszy w sumie niż „okazja” za 1,45 mln, do której trzeba dokupić pół domu.
My mówimy o tym wprost, bo sami tak liczymy. Standard opisujemy parametrami — Ytong 24 plus 20 cm styropianu, U = 0,14, strop bez dudnienia — a nie słowem „nowoczesny”. Łatwiej Wam wtedy postawić nas obok kogokolwiek.
Budynek jest takim termosem. Jest zrobiony na płycie fundamentowej, nie na ławach — a pod płytą jest warstwa 20 centymetrów styropianu.
Sebastian, wspólnik — na budowie przy Telewizyjnej
Najprostszy test: weźcie kartkę, wypiszcie te sześć rubryk i każdą ofertę przepuśćcie przez tę samą siatkę. Jeśli sprzedający unika którejś rubryki — to już jest odpowiedź. Dobra oferta nie boi się porównania. Zła liczy na to, że go nie zrobicie.
Ceny i parametry mają charakter orientacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego. Klasa energetyczna potwierdzana świadectwem przy odbiorze.
